środa, 15 sierpnia 2012

Igrzyska Olimpijskie w Londynie - czas podsumowań

"Ogłaszam XXX Igrzyska Olimpijskie za zamknięte"

Duch igrzysk zstąpił na stadion po swój ogień
Słowami tymi oficjalnie wpisał w historię to wydarzenie prezydent komitetu olimpijskiego Jacque Rogge. Nie można jednak jednym zdaniem zakończyć olimpiady. To są zawody, które w jednym mieście przez ponad dwa tygodnie gromadzą najlepiej wysportowanych ludzi na świecie. To efekt wielu tysięcy ludzi, którzy budowali obiekty sportowe, pomagali w organizacji a przede wszystkim to jest efekt niesamowicie ciężkich treningów trwających wiele godzin dziennie, masy wyrzeczeń od sportowców, poświęcenia trenerów. Jest to również impreza, na którą wyglądają kibice przez cztery lata. Pożegnanie jej więc nie mogło być nudne, klasyczne i standardowe. I nie było, moim zdaniem przynajmniej.

Na trybunach stadionu olimpijskiego, rodzinę królewską reprezentował Książę Harry. Na stadionie zaś pojawiła się makieta centrum Londynu ze słynnym diabelskim młynem "London Eye" oraz Big Benem na czele. Makieta wyglądała tak jakby była ułożona z londyńskich gazet. Warto dodać, że osiem dróg prowadzących na środek oraz kolor podłoża, przypominały z lotu ptaka flagę Wielkiej Brytanii.

Oto Londyn w stadionie
 
 Flagi wszystkich państw uczestniczących zostały wniesione na stadion. Chór odśpiewuje hymn "God save the Queen" i potem zaczyna się. Pierwsi pojawiają się Madness i wykonują utwór "Our house". Po nich wystąpił zespół Blur śpiewając "Park life". Podczas piosenek, nie obyło się bez typowo brytyjskiego klimatu. Zespół One direction zaprezentował utwór, który w ostatnim czasie jest w czołówkach list przebojów czyli "What makes you beautiful". Emeli Sande, która występowała również i na otwarciu igrzysk tym razem wspaniale wkomponowała się swoją piosenką "Read all about it" w film o wzruszeniach, porażkach i zwycięstwach, które powodowały u zawodników łzy radości lub łzy smutku. Nie mogło zabraknąć oczywiście The Beatles i odegrano ich "Because". 
Madness i ich 30 letni już utwór "Our house"
Na stadion wychodzą w międzyczasie sportowcy. Pierwsi oczywiście gospodarze, ale później już wychodzą wszyscy Ci, którzy zostali jeszcze w Londynie. Wychodzili bez podziału na reprezentacje co miało symbolizować równość wszystkich narodów ziemi. Podczas wkraczania olimpijczyków na arenę, można było obejrzeć film przedstawiający największych bohaterów tych igrzysk. Kiedy już wszyscy wchodzą na stadion, zostaje przygotowane podium dla jeszcze trzech ostatnich zawodników. To medaliści w maratonie, najbardziej klasycznej dyscyplinie igrzysk. Kraj afrykański Uganda, miał zaszczyt wysłuchać własny hymn na tak ważnej ceremonii a to za sprawą Stephena Kiproticha
Na dwóch niższych stopniach podium byli Kenijczycy Abel Kirui i Wilson Kiprotich
 
Po wręczeniu medali, na scenie pojawiają się przedstawiciele wolontariuszy. Jak wiadomo bez nich nie byłoby tych igrzysk o czym później wspomni Seb Coe, przewodniczący organizacji XXX nowożytnych igrzysk olimpijskich. Zamknięcie znów zostaje okraszone gwiazdami światowego formatu. Najpierw Freddy Mercury lider zespołu Queen zagrzewa z ekranu publiczność. Również z ekranu, śpiewa twórca hitu "Imagine" John Lennon. Pomaga mu chór dzieci. George Michael, występujący po raz pierwszy po swej chorobie, który wykonuje chyba wszystkim znane "Freedom" oraz równie sławny band Kaiser Chiefs tylko podtrzymują wspaniały poziom muzyczny tej ceremonii.
Wielka Brytania pochwaliła się też własnymi kreacjami w modzie
 Dalsza część wkrótce


 

wtorek, 7 sierpnia 2012

VI dzień: Medalowy dzień dla Chin, USA, Japonii i Ukrainy, Polska znowu nic.

ŁUCZNICTWO
Miki Kanie przeszła najłatwiej rundy eliminacyjne
 Od 9:26 do 17:23 trwały dwie rundy eliminacyjne łucznictwa kobiet. Miki Kanie z Japonii potraktowała to jako trening i ze swoimi rywalkami Ukrainką Tetyaną Dorokhovą i Chinką Jing Xu wygrała odpowiednio 7-1 i 6-0. Ta sama Chinka, która dostała łomot od Kanie, wygrała w pierwszej rundzie z reprezentantką Polski Natalią Leśniak a wynik tego meczu to 6-2 dla Xu.

BADMINTON
Wang Yihan podczas meczu z Michele Li
Badminton rozgrywał swoje mecze w fazie grupowej. Chinki Xin Wang i Yihan Wang, dały lekcje swoim rywalkom Renie Wang z USA i Michele Li z Kanady. Kamila Augustyn przegrała swój drugi mecz 11-21, 6-21. Tym razem lepszą była Dunka Tine Baun i Polka niestety odpada z turnieju.

Podobnie sytuacja miała się u Przemysława Wachy. Przegrał bez żadnych wątpliwości z Chińczykiem Jin Chenem 15-21, 8-21. Dmytro Zavadski (Ukraina) zagrał najgorzej w całej rywalizacji przegrywając aż dwa razy po 8-21 z Mohammedem Ajfanem Rasheedem reprezentującego Malediwy.

W mixtach, polska para Zieba i Mateusiak polegli z Duńczykami Fischerem i Pedersen, ale z drugiego miejsca awansowali do ćwierćfinałów ze swojej grupy. To był bardzo zacięty mecz. Wynik był do końca trudny do przewidzenia: 9-21, 21-14, 17-21. Rodacy pogromców polskiej dwójki, Luhn i Laybourn również zwyciężyli 21-15, 21-12 z Koreańczykami z południa Lee i Ha.

Dwójka mężczyzn nie wyszła również dobrze polskim badmintonistom Cwalinie i Logoszowi, którzy wycofali się z pojedynku z Tajlandczykami Isarą i Jongjitem.

SIATKÓWKA PLAŻOWA
Julius Brink ratujący sytuację
  Niemiecka dwójka Brink i Reckermann pokonała faworytów z Chin Wu i Xu. Chociaż pierwszy set, Niemieccy siatkarze plażowi przegrali z kretesem 13-21 to już w dwóch kolejnym odegrali się 21-15 a w timebreak'u wynikiem 15-8, przekreślili szanse Chińczyków na medal. Polacy Prudel i Fijałek, łatwo poradzili sobie z Amerykanami Gibbem i Rosentalem i zarówno jak Niemcy przebrnęli pre-eliminacyjną rundę.

KAJAKARSTWO
Francuzi w kwalifikacjach na prowadzeniu
 Dwie tury dwójek kanadyjek (C2) w eliminacjach wyłoniły półfinalistów. W pierwszej turze długo prowadzili bracia Hohschorner ze Słowacji do momentu, kiedy na trasę wypłynęli Francuzi Klauss i Peche. Wyprzedzili Słowaków o 0.54s. i mieli czas równy 96.98s. Nikt już potem nie zblizył się do tego wyniku. Z 14 dwójek aż 10 awansowało wiec o półfinał, nie było aż tak trudno. Polacy Szczepański i Pochwała po pierwszym spływie byli na siódmej pozycji a po drugim awansowali na piątą lokatę.

W kajakach jedynek (K1) Natalia Pacierpnik również awansowała do półfinału z czasem z drugiej tury 102.38s. i była gorsza o 3.63s. od pierwszej Maialen Chourraut, reprezentantki Hiszpanii. Polka zajęła 9 pozycję a awansowało 15 z 21 zawodniczek. 

KONNO
Druga konkurencja: Tor przeszkód
 Paweł Spisak zakończył kolejną konkurencję w konno na 41.miejscu z wynikiem 77.20. Pierwsze okazały się kobiety Niemka Ingrid Klimke i Szwedka Sara Algotsson Ostholt z rezultatem 39.30. Należy wspomnieć fakt, że w tej dyscyplinie udział biorą razem kobiety z mężczyznami. Pierwszy do tej pory Japończyk Yoshiyai Oiwa został wyeliminowany.

JUDO
Mansur Isaev próbuje smaku złotego medalu
   Polski Judoka Tomasz Adamiec odpadł w pierwszej rundzie z Francuzem Ugo Legrandem z wynikiem 010-000 dla Legranda. W kolejnej rundzie rozłożył Egipcjanina Husseina Hafiza 100- 0104. Później przegrał co prawda w półfinale z Holendrem Dexem Elmontem 100-000 dla Elmonta, ale w repasażu o brązowy medal z Rasulem Boqievem z Tadżykistanu, wygrywa 0002-001 dla reprezentanta Francji i zdobywa brąz. Drugi brązowy medal zdobył zawodnik z Mongolii Nyam-Ochir Sainjargal wygrywając z wspomnianym wcześniej Dexem Elmontem. Mongoł o finał przegrał z późniejszym mistrzem olimpijskim Mansurem Isaevem. 100-0001 dla Rosjanina wskazywało na niego jako faworyta w finale, gdzie miał się mierzyć z Japończykiem Rikim Nakayaką, który uporał się z Boqievem 0011-0002. Tak też się stało, Isaev wygrywając 0011-0001 z Nakayaką, został mistrzem olimpijskim i zasłużenie mógł się cieszyć z końcowego sukcesu. Złoto dla Rosji, srebro dla Japonii i brąz dla Mongolii oraz Francji. 

WIOŚLARSTWO
Już w kwalifikacjach Brytyjki pobijają Olimpijski rekord
W dwójkach kobiet w wioślarstwie w dwóch grupach, walczono o 4 miejsca w finale. Wśród tej szczęśliwej czwórki ekip, znalazły się Polki Michalska i Fularczyk, które były na miejscu 2 w grupie drugiej zaraz za Australijkami Crow i Pratley. W grupie pierwszej doszło do poprawienia rekordu olimpijskiego. Reprezentantki gospodarzy czyli Wielkiej Brytanii powiosłowały na czas 6:44:33. Drugie miejsce zajęły Nowo Zelandki Paterson i Reymer. Pozostałe sześć ekip, będzie walczyć w repasażach o finał.  

Repasaże czwórek nie mogły zostać zaliczone do udanych dla ekipy polskiej.  5 miejsce tylko przed Nową Zelandią nie dało awansu do finału A i będą właśnie w osobnym finale B rywalizować właśnie z Nową Zelandią, gdzie szanse na medal są znikome. Repasaże wygrała Australia a zakwalifikowały się jeszcze: USA, Wielka Brytania i Chiny. Taka sama sytuacja czeka ósemkę mężczyzn. Również 5 miejsce i również rywalizacja w finale B tylko że z Ukrainą.

ŻEGLOWANIE
11 i 13 miejsce to lokaty dwójki Kołodziński i Przybytek w żeglowaniu w klasie 49er. W pierwszym wyścigu wygrali Dyen i Christidis z Francji a w drugiej najlepsi okazali się Outterridge i Jensen z Australii. 

Klasę Finn, w której występuje Piotr Kula zajmujący w 3 i 4 wyścigu 17 i 16 miejsce, zwycięzcami okazali się: Dan Slater z Nowej Zelandii(3 wyścig) i Daniel Birgmark ze Szwecji (4 wyscig).

Kacper Ziemiński z 22 i 13 lokatą kończył wyścigi. Pierwszymi na mecie w kategorii Laser byli: Juan Ignacio Maegli Aguero z Gwatemali (1 wyścig) oraz Tom Slingsby z Australii (2 wyścig).

W kobiecej kategorii Laser Radial, Anna Weinzieher zajęła 16 i 26 pozycję w dwóch pierwszych wyścigach. W obydwóch zwyciężała reprezentantka Irlandii Annalise Murphy.

Wyścig trzeci klasy star mężczyzn wygrała dwójka Nowozelandzka Pepper i Turner zaś w czwartym pierwsi przypłynęli Szwedzi Loof i Salminen. Kusznierewicz i Życki byli odpowiednio na dwunastej i dziesiątej pozycji.

PŁYWANIE
200m stylem motylkowym mężczyzn o 16 półfinałową walczono w 5 grupach. Paweł Korzeniowski mając 5 czas w najmocniejszej grupie zakwalifikował się do kolejnej fazy z czasem 1.56.09. Tego samego nie można powiedzieć o drugim Polaku Marcinie Cieślaku, który będąc szósty w swojej grupie i osiągnąwszy czas 1.57.07 odpadł. Austriak Dinko Jukić był najszybszy z całej stawki płynąc ten dystans tym stylem w 1.54.79min. W półfinale wieczornym, w drugiej grupie Paweł Korzeniowski będąc trzeci, zakwalifikował się mając 1.55.04. Takeshi Matsuda z pierwszej grupy miał najlepszy czas 1.54.25min. Za nim przypłynął reprezentant Południowej Afryki, Chad le Clos i wynikiem 1.54.34 pobił rekord Afryki. 

TENIS STOŁOWY
Polka Quian Li w czwartej rundzie tenisa stołowego kobiet przegrała z Japonką Kasumi Ishikawą 4-1. Ciekawostką jest, że wszystkie zawodniczki, nawet z krajów europejskich, w kolejnych rundach noszą nazwisko brzmiące kulturą orientalną wręcz chińską.

TENIS ZIEMNY
W Wimbledonie Agę a tu na igrzyskach Ulę Radwańską pokonuje Serena Williams
Losowanie drugiej rundy kobiet w tenisie ziemnym nie mogło się gorzej ułożyć dla młodszej z sióstr Radwańskich Urszuli. Trafiła na rakietę nr1 Serenę Williams. Polka nie mając szans z Amerykanką przegrała 6-2, 6-3 i żegna się z turniejem. Może w deblu Radwańskie zajdą o wiele dalej?

Pierwszą rundę wygrały, wiec może jakieś nadzieje są? Agnieszka i Urszula Radwańskie rozbiły Słowaczki Cibulkovą i Hantuchovą 6-2, 6-1. Awansują do drugiej rundy podobnie jak siostry Williams. Może rewanż za porażki w singlu?

    To był VI dzień igrzysk w dyscyplinach, gdzie biorą udział reprezentanci Polski

 
 



 





poniedziałek, 6 sierpnia 2012

V dzień: Polska z niczym, Chiny, USA, Francja i Węgry zgarniają dziś najwięcej

KAJAKARSTWO SLALOM
Nadzieja gospodarzy na medal David Florence
W slalomie kajaków (C1) odbyły się eliminacje, gdzie 12 najlepszych zawodników przejdzie do półfinału. W dwóch turach wybierano lepszy czas każdemu zawodnikowi a potem porównywało się go z innymi wynikami. Michal Martikian ze Słowacji chociaż miał w pierwszej turze przedostatni czas, to w drugiej popłynął idealnie przez co do półfinałów wszedł z pierwszego miejsca z czasem 90.56. Drugi za nim Benjamin Savsek ze Słowenii był gorszy tylko o 0,27 sekundy. Nasz przedstawiciel Grzegorz Kiljanek w pierwszej turze był 11, ale w następnym podejściu poprawił swój wynik z 101.03 na 93.50 i awansował na 8 pozycję.

W kajakach (K1) 15 z 22 zawodników przechodziło do półfinału. Podobnie i tu były dwie tury, gdzie liczył się tylko lepszy czas. Najlepszy okazał się Niemiec Hannes Aigner, który w drugiej turze osiągnął 83.49 i wyprzedził będącego po pierwszej turze na 1.miejscu Hiszpana Samuela Hernanza aż o 3.58 sekundy. Mateusz Polaczyk z Polski miał dwa niemalże równe czasy, bo różniły się tylko 0.09 sekundy a lepszym okazał się ten drugi, który pozwolił mu na pozycję 7.

 KOLARSTWO
Marianne Vos wygrywa morderczy i ciekawy do samego końca wyścig
140 km miały do przejechania kolarki. Z 66 ukończyło go tylko 40 zawodniczek a o medale szła zażarta walka do samej mety. Fotokomórka dopiero wyłoniła zwyciężczynię, którą okazała się Marianne Vos z Holandii. Osiągnęła czas 3:35:29 i została mistrzynią olimpijską. Gospodarze z jednej strony się cieszą, ale też niektórzy żałują, że Elizabeth Armitstead z takim samym czasem dostaje srebrny medal. Holenderka powiedziała: "Musiałam od początku do końca jechać jak najlepiej i z pełną koncentracją. Gdybym popełniła minimalny błąd, Lizzie wzięła by złoto". Tylko dwie sekundy później na metę wjechała brązowa medalistka Olga Zabelinskaya. Po 25 sekundach wjechał peleton, w którym znajdowała się Katarzyna Pawłowska i znalazła się na 11 miejscu.

SZERMIERKA
Szilagyi (w środku) wraz z Ochiuzzim (z lewej) i Kovalevem (z prawej)
W szabli mężczyzn walkę o finał rozpoczynano od rundy 1/64 finału, gdzie walczyło w niej 10 zawodników, by najlepsza 5 mogła przejść do 1/32, gdzie czekała już reszta szermierzy. W tej dziesiątce był Adam Skrodzki. Zmierzył się on z Hin Chung Lamem z Honk-Kongu i wygrał Polak 10-15. Kolejnej rundy już nie przebrnął, gdyż trafił na nr.1 w rankingu czyli Nicolasa Limbacha z Niemiec. Przegrał 15-8. W następnej rundzie Limbach rozprawił się ze swym rodakiem Benediktem Wagnerem 15-7. W ćwierćfinale doszło do sensacji, gdyż faworyt przegrał z Rosjaninem Nikolayem Kovalevem 12-15 i odpadł z walki o medale. Pogromca nr1. uległ z nr.6 w rankingu, Węgrem Aronem Szilagyim 7-15. Kovalev później wywalczył 3 miejsce w pojedynku z Rumunem Raresem Dumitrescu wynikiem 15-10. Węgier zaś stanął w finale do walki z kolejną sensacją , Włochem Diego Ochiuzzim. Wygrał dość łatwo Szilagyi 15-8. Złoto dla Węgier, srebro dla Włoch a brązowy medal dla Rosji.  W tej dyscyplinie po raz pierwszy doszło do wydarzenia, gdzie złoty i srebrny medalista są z poza pierwszej piątki w rankingu.

JUDO
Shavdatuashvili (w niebieskim) w walce o złoto
Kategoria judo ma podobny rozkład turnieju co szermierka z tym, że na końcu brązowych medali jest 2.W kategorii do 66kg Paweł Zagrodnik  dawał nadzieje na medal, pokonując kolejnych przeciwników w mniej lub bardziej pewny sposób. Polak przegrał w ćwierćfinale z późniejszym vice-mistrzem olimpijskim Miklosem Ungvarim z Węgier. Szanse zostały Zagrodnikowi tylko na brązowy medal, ale i tam został pokonany przez Japończyka Musashi Ebinume. Drugi brąz należał się reprezentantowi Korei Południowej Jun-Ho Cho, który okazał się lepszy od Hiszpana Sugoi Uriarte. Złoty medal zdobył 20 letni Gruzin Lasha Shavdatuashvili. Nie bez problemów pokonał Ungvariego 001-0001. Złoto dla Gruzji, srebro dla Węgier, brąz dla Japonii i Korei Południowej.

WIOŚLARSTWO : REPASAŻE
W  repasażu lekkiej czwórki mężczyzn, Polacy zajęli ostatnie, czwarte miejsce i odpadli z rywalizacji. Reszta miejsc przeszła czyli:1.USA 2.Włochy 3.Czechy.

ŻEGLARSTWO
Klasa Finn mężczyzn
   Pierwsze dwie trasy przepłynęli dziś żeglarze w klasie Finn. W dwóch wyścigach najlepszy okazał się Duńczyk Jonas Hogh-Christensen. Zostawił Brytyjczyka Bena Ainslie w pierwszej trasie o 17 sekund a w drugiej o 19 sekund. Reprezentant Polski Piotr Kula w pierwszym wyścigu został zdyskwalifikowany a w drugim był na 16 miejscu.

W klasie Men's star,  po dwóch trasach najlepsza okazała się dwójka z Francji Richart i Ponsot (I wyścig) oraz dwójka z Brazylii Scheidt i Prada (II wyścig).  Polska dwójka Kusznierewicz i Życki zajęli najpierw 9 a później 3 miejsce.

STRZELECTWO
Guo Wenjun wygrywa w kategorii 10m pistoletem pneumatycznym
Kwalifikacji do finałowej ósemki nie uzyskała nasza zawodniczka w strzelaniu z pistoletu  pneumatycznego z 10m Katarzyna Bartków-Kwiatkowska. Pierwsza była Wenjun Guo z Chin 388punktów, druga Olena Kostevich z Ukrainy 387punktów a trzecia Francuzka Celine Goberville z tą samą liczbą punktów. W finale Chinka zdobyła złoto, ale o srebrny medal musiały się dogrywać wspomniane wcześniej Francuzka z Ukrainką. Obydwie zdobyły 99.6 punktów podczas, gdy złota medalistka miała 100.1 punktów. Strzałem w dogrywce za 10.6 Celine Goberville wywalczyła srebro a Ukrainka po strzale za 9.7 musiała zadowolić się brązem.

PŁYWANIE
Już w eliminacjach reprezentantka Australii Emily Seebohm w 100m stylem grzbietowym pobiła rekord olimpijski. Dystans ten przepłynęła w 58.23s. Najlepszych 16 czasów brało udział w półfinale. Niestety Polka Alicja Tchórz nie załapała się i wynikiem 1.01.44 miała dopiero 23 czas. 

W tej samej konkurencji mężczyzn rekordów nie było, ale Matthew Grevers z USA miał imponujący czas. Jego 52.92  dało mu awans z pierwszego miejsca. Jedyny Polak w tej kategorii Marcin Tarczyński był 7 w 5 wyścigu więc próżno było wierzyć w awans do półfinału.  

TENIS STOŁOWY
Sprawca sensacji El-Sayed Lashin
  Tenis stołowy wymaga skupienia do ostatniego punktu. Przekonał się o tym reprezentant Polski Zengyi Wang, który wygrywając 0-3 z Hiszpanem Zhiwen He, ostatecznie przegrał 4-3 i odpadł. Jeszcze większą sensację stworzył Egipcjanin El-Sayed Lashin, pokonując Zorana Primoraca z Chorwacji. 43 letni Chorwat, uczestniczy w igrzyskach od momentu dołaczenia tenisa stołowego do igrzysk czyli od 1988r. w Seulu. W tenisie stołowym kobiet Natalia Partyka nie podołała Holenderce Jie Li 2-4 a Qian Li, druga reprezentantka Polski wygrała pewnie 4-0 z Szu-Yu Chen z Taipei.

TENIS ZIEMNY
Walka Radwańskiej z Goerges
   Pierwsza runda tenisa ziemnego miała być spacerkiem dla naszej wielkiej nadziei na medal Agnieszki Radwańskiej. Niemka Julia Goerges nie tylko stawiała opór, ale i wyeliminowała Polkę 7-5, 6-7, 6-4. Dla drugiej w rankingu tenisa Agnieszki, był to szok, z którego powinna się jak najszybciej otrząsnąć.

 SIATKÓWKA
Nasi po zwycięstwie z Włochami
W dwóch grupach po sześć drużyn w każdej toczą się walki o ćwierćfinał w siatkówce mężczyzn. Pierwszy mecz Polacy zakończyli zwycięstwem nad Włochami 3-1 choć przegrywali 0-1. Nasi obudzili się po pierwszym secie i zaczęli grać jak nie dawno w Lidze Światowej, gdzie zdobyli złoty medal. Drugi faworyt z gr.A Bułgaria, łatwo ograła Wielką Brytanię 3-0. W gr.B kandydaci do złota wygrywali: Brazylia z Tunezją, Rosja z Niemcami, USA z Serbią. Wszystkie wyniki były 3-0 dla faworytów. 

PODNOSZENIE CIĘŻARÓW
Chinshanlo (środek) Shu-Ching Hsu (po lewej) i Iovu (po prawej) 
Kategoria kobiet do 53kg w podnoszeniu ciężarów okazała się zwycięska dla zawodniczki Kazachstanu Zulfiyi Chinshanlo. W sumie w rwaniu i podrzucie osiągnęła wynik 226kg. bijąc rekord olimpijski. Shu-Ching Hsu i Cristina Iovu miały po 219kg, ale Iovu z Mołdawii była cięższa od zawodniczki Taipei więc Hsu ma srebrny medal. Złoto dla Kazachstanu, Srebro dla Taipei a brąz dla Mołdawii. 

Tak oto zakończył się V dzień igrzysk w konkurencjach, których brali udział Polacy ! 

sobota, 28 lipca 2012

IV Dzień: Chiny i Włochy przodują, Polska też już z medalem


BADMINTON
Pierwszą kolejkę najlepiej zaczęli Chińczycy
Rozgrywane też były wszystkie kategorie badmintonu m.in.: Badminton kobiet, mężczyzn, deble mieszane, deble kobiet i deble mężczyzn.Jak na razie to są pierwsze kolejki. W fazach grupowych, a tych grup jest wiele, są po dwie lub trzy pary bądź  po dwóch lub trzech indywidualnych zawodników. W kategorii indywidualnej kobiet Polka Kamila Augustyn przegrała z Rosjanką Anastasią Prokopenko 16-21, 17-21. Najbardziej imponujące zwycięstwo osiągnęła Chinka Li Xuerui, która zmiażdżyła Peruwiankę Claudię Rivero Modenesi 21-5, 21-6. Pary łączone to również efektowne zwycięstwo reprezentantów Chin Zhang i Zhao nad Niemiecką parą Fuchs i Michelse 21-6, 21-7. Polska para, która jest mistrzem Europy czyli Mateusiak i Zięba pokonali przeciwników z Japonii Ikedę i Shihotę 22-20, 21-18. Kolejna kategoria i kolejne wielkie zwycięstwo Chin. W dwójkach kobiet Wang i Yu rozgromiły Kanadyjki Bruce i Li (gdyby połączyć te nazwiska Kanadyjek to dość rozpoznawalna postać powstaje) 21-11, 21-7. W indywidualnym badmintonie mężczyzn Niemiec Marc Zweibler wygrał z reprezentantem Malediw Mohamedem Ajfanem Rashedeem 21-9, 21-6 i to było najefektywniejsze zwycięstwo w tej kategorii. W dwójce mężczyzn trzy sety potrzebne były do wyłonienia zwycięzcy z par Ko i Yoo (Korea Południowa) i Cwalina i Logosz(Polska). Wynik 17-21, 21-7, 21-13 dla pary koreańskiej.

SIATKÓWKA PLAŻOWA KOBIET
Brazylijki w akcji
 W siatkówce plażowej kobiet 12 par jest podzielone na 3 grupy. W gr.A zwycięskimi parami są: Franca i Silva (Brazylia) oraz Hotlwick i Semmler (Niemcy). Brazylijki ograły parę z Mauritiusu Liyuk Lo i Rigobert a Niemki były lepsze od Czeszek Hajeckovej i Klapakovej. Obydwa mecze skończyły się wygraną 2:0. Gr.B to górowanie pary szwajcarskiej Kuhns i Zumkehr nad Greczynkami Arvaniti i Tsirartsiani 2:0, drugi mecz skończył się zwycięstwem Rosjanek Vazivy i Vozakovej z Chinkami Xue i Zhang 2:1. W ostatniej gr.C kolejna czeska para Kolocova i Slukova pokonała rywalki z Austrii Schwaiger D. i Schwaiger S. 2:1 a Amerykanki May-Trennor i Walsh Jennings dały radę Australijkom Cook i Hinchley 2:0. Zdecydowanie największe oceny dostały siatkarki z Brazylii(na zdjęciu) za swoją efektowną grę.Jeśli chodzi o zmagania mężczyzn to rundę też przeszli najlepiej Brazylijczycy Cunha i Santos ogrywając Norwegów Skarlunda i Spinanngra. Polacy Fualek i Prudel ulegli Łotyszom Samoilovi i Sorokinovi.

KOLARSTWO
Bohater Kazachstanu Vinokurov
 250km musieli przejechać kolarze po to, by móc zdobyć złoty medal. Jako, że ten krążek zbiera tylko zwycięzca, odebrał go zasłużenie Alexandr Vinokurov z Kazachstanu, który ogłaszał, że zakończy karierę w tym roku. Wspaniałe zwieńczenie choć nie było łatwo, bo tuż za nim znalazł się z tym samym czasem przejechania trasy (5:45:57) Kolumbijczyk Rigoberto Uran a na trzecim miejscu z czasem (5:46:05) dojechał Norweg Alexander Kirstoff. Złoto dla Kazachstanu, srebro dla Kolumbii a brąz dla Kazachstanu. Najlepszy z Polaków Michał Kwiatkowski był 60., Maciej Bodnar zakończył wyścig na 84.miejscu zaś Michał Gołaś nie dojechał do mety.
SZERMIERKA KOBIET
Włoszka kontra...Włoszka
Cały dzień rozgrywały się zawody w szermierce kobiet. Liczyliśmy, że nasza polska nadzieja medalowa Sylwia Gruchała, stanie na podium. Niestety odpadła w pojedynku z Japonką Kanae Ikehata 9-8. Podobnie inne Polki: Małgorzata Wojtkowiak uległa Chince Jinyan Chen 15-8, Martyna Synoradzka przegrała z Rosjanką Kamilią Gafruzianovą również 15-8. Żadna z pogromczyni polskich florecistek nie zdobyła medalu, bo zrobiły to Włoszki. Złoto, srebro i brąz zgarnęły Elisa Di Francesca, Arianna Errigo i Valentina Vezzali. W finale Di Francesca wygrała 12-11 z Errigo.


 WIOŚLARSTWO KOBIET
Faworytki z Australii muszą walczyć w repasażach

 W dwóch wyścigach 12 dwójek kobiecych walczyło o finał w wioślarstwie. W każdym wyścigu dwie dwójki awansowały do finału. W I wyścigu były to: Brytyjki Glover i Stanning, które z czasem 6:57.29 osiągnęły rekord olimpijski oraz Hendershot i Zelenka ze Stanów Zjednoczonych. W II wyścigu dwie pary z Australii były najlepsze. Pierwsze były Hornsey i Tait zaś pięć sekund za nimi przypłynęły Haigh i Scown. Reszta będzie walczyła w repasażach.

W czwórkach kobiet osiem ekip rywalizowało w dwóch grupach. Zwycięzca grupy przechodził bezpośrednio do finału a reszta musiała dodatkowo walczyć w repasażach. Na pierwszych miejscach były Niemki i Ukrainki. Reszta drużyn w tym Polska znalazła się we wspomnianych wcześniej repasażach.


WIOŚLARSTWO MĘŻCZYZN
Bond i Murray z Nowej Zelandii
 13 dwójek mężczyzn, by dostać się do półfinałów, musieli być przynajmniej trzecią drużyną w jednej z trzech grup, gdzie jedna miała 5 par a dwie pozostałe po 4 pary. Najlepszymi dwójkami mężczyzn okazały się: Murray i Bond z Nowej Zelandii, którzy w ogóle z całej stawki popłynęli najszybciej, Calder i Frandsen z Kanady oraz Nash i Satch z Wielkiej Brytanii. Polska dwójka Gutorski i Godek w pierwszej grupie zajęła trzecie miejsce, ale warto dodać, że ich czas był w całej stawce czwarty a w drugiej grupie mieliby najlepszy czas. 

W ósemkach, osiem drużyn w dwóch grupach stoczyło bój o finał. Tylko zwycięzcy byli od razu finalistami a więc w tym wypadku byli to Niemcy i Stany Zjednoczone. Polska wraz z innymi za dwa dni spotka się z resztą o dodatkową batalię, której celem jest finał. 

Czwórka lekka podzielona na 3 wyścigi, gdzie spośród dwóch grup po 4 i jednej po 5 ekip aż 3 pierwsze przechodzą do półfinałów. Bez większych problemów awansowali Szwajcarzy, Francuzi i Brytyjczycy. Polacy zajęli ostatnie miejsce w swej grupie za Francją, Chinami i Holandią i walczą dalej o półfinał.

Kolejna czwórka tym razem zwykła była podobnie podzielona i podobnie tyle samo drużyn do półfinałów wchodziło. Tym razem zwyciężali Rosjanie, Chorwaci i Niemcy a Polacy w drugiej grupie uplasowali się tuż za Chorwatami. Warto wspomnieć, że spośród wszystkich, Polska miała 3 czas.

Indywidualne zmagania składały się z 33 zawodników w 6 grupach. Trzy po 6 wioślarzy i trzy po 5 wioślarzy. Tim Mayens (Belgia), Marcel Hackel (Niemcy), Lassi Karonen (Szwecja), Mahe Drysdale (Nowa Zelandia), Alan Campbell (Wielka Brytania), Ondrej Synek (Czechy) to nazwiska zwycięzców grup. Polak Michał Słoma był 3 w grupie z Campbellem i awansował do ćwierćfinałów. 

STRZELECTWO
Pierwszy medal dla Polski - Sylwia Bogacka
O 8:15 wygrała kwalifikacje, w samym finale była też przez spory czas pierwsza, później niebezpiecznie spadła na trzecie, by w końcówce wskoczyć na drugie miejsce i zrobić nie małą niespodziankę. Sylwia Bogacka pokazała co to znaczy zrobić wejście smoka. Może coś w tym jest, bo na podium oprócz niej są jeszcze dwie reprezentantki Chin, gdzie smok jest dość ważnym stworzeniem w kulturze. Bardzo ucieszyło to Polaków, że już pierwszego dnia po otwarciu igrzysk, medal wpada na konto Biało-Czerwonych. Nikt jednak nie może być zadowolony tak jak Sylwia. Medal był jej odległym marzeniem, ale jak widać na przykładzie i takie marzenia mogą się spełnić. Polka okazała się gorsza od Siling YI zaś stanęła wyżej na podium niż Dan Yu. SREBRNY MEDAL DLA POLSKI a złoty i brązowy dla Chin.

KONNO
Ujeżdżanie
Pierwsza kategoria w konno to ujeżdżanie. Brało w niej udział ponad 70 zawodników. Nasz jedyny reprezentant Paweł Spisak był 50. zaś na razie w klasyfikacji prowadzi Japończyk Yoshiaki Oiwa. 

PŁYWANIE
100m motylkiem pod wodą
42 zawodniczki rywalizowały o półfinałową szesnastkę w pływaniu 100m stylem motylkowym. Spośród wszystkich pływaczek najszybciej ten dystans pokonała Dana Vollmer (USA). Z czasem 56.25 poprawiła olimpijski rekord. Chociaż Otylia Jędrzejczak była w 3 grupie i zajęła 2 miejsce, to ważny był czas i niestety mistrzyni olimpijska z Aten nie załapała się do półfinałów. 

Podobnie rzecz się miała z Mateuszem Sawrymowiczem. Na 400m. stylem dowolnym wygrał pierwszą grupę, jednak ze słabym czasem i to nie pozwoliło mu na dojście do finałowej ósemki. 

Karolina Szczepaniak, która popłynęła kraulem 400m spośród pięciu grup, miała już w swojej drugiej grupie szósty czas więc nie miała szans, by jej nazwisko znalazło się w ostatecznej walce o złoty medal. 

Dawid Szulich stylem klasycznym na 100m. również zajął 6 miejsce i również nie miał szans, choć miejsc było dwa razy więcej niż u Karoliny, bo 16 w półfinale.

      
TENIS STOŁOWY KOBIET
Ariel Hsing dopingowana była przez Mitchell Obama
W tym dniu również odbyły się eliminacje w Tenisie stołowym kobiet. Najlepiej spisała się Amerykanka Ariel Hsiung, która zainspirowana spotkaniem z pierwszą damą USA Mitchell Obama, ograła Yadirę Silvę z Meksyku. Natalia Partyka miała problemy w meczu z Dunką Mie Skov, ale ostatecznie wygrała w setach 4-3.

TENIS STOŁOWY MĘŻCZYZN
Quadri Aruna (Nigeria) po zwycięstwie
  Mężczyźni również tego samego dnia w singlach walczyli o dalsze fazy. Najciekawiej zapowiadał się pokedynek Nigeryjczyka Quadriego Aruny z Hiszpanem Carlosem Machado. Wynik: 4-2 dla reprezentanta Nigerii i wielka radość po pokonaniu faworyta. Chińczyk o Polskiej narodowości Zengyi Wang w podobnym thrillerze co Natalia Partyka, pokonał Brazylijczyka Hugo Hoyamę 4-3.
 
TENIS ZIEMNY KOBIET
Serena Williams gładko przeszła pierwszą rundę
Pierwsza runda tenisa ziemnego dla Sereny Williams była przysłowiową "bułką z masłem". Amerykanka bezboleśnie ograła Serbkę Jelenę Janković 6-3, 6-1. Wiele pojedynków musiało się rozegrać w 3 setach. W taki sposób m.in. męczyła się rodaczka Janković,  Ana Ivanović, która musiała toczyć bój z Christiną McHale, rodaczką Sereny. Młodsza z sióstr Radwańskich, Urszula nie musiała grać dodatkowego seta. Polka wynikiem 6-3, 6-4, okazała się lepsza od Niemki Mony Barthel

TENIS ZIEMNY MĘŻCZYZN
Roger Federer trafił na ciężkiego rywala już na początku.
  W rywalizacji mężczyzn tylko 2 mecze były 3-setowe. Jednym z nich był mecz najsławniejszego tenisisty świata, Rogera Federera. Szwajcar do samego końca walczył o to, by nie doszło do mega sensacji. Z Alejandro Falla (Kolumbia) wygrał 6-3, 5-7, 6-3. Polak Łukasz Kubot przegrał natomiast z Grigorem Dimitrovem 3-6, 6-7.

W deblu pań, nie poszło naszym tenisistkom Rosolskiej i Jans-Ignacik choć z Petrovą i Kirilenko z Rosji przegrały dopiero w trzech setach 7-6, 3-6, 2-6.

Podobnie odpadli w pierwszej rundzie Fyrstenberg i Matkowski. Nasze nadzieje nawet na medal a na pewno na wyższe miejsce niż pierwsza runda niestety legły w gruzach. Przegrali oni 7-6, 6-7, 8-6 z Hiszpanami Ferrerem i Lopezem.

To był dzień IV igrzysk w dyscyplinach, których uczestniczyli Polacy

piątek, 27 lipca 2012

III Dzień: IGRZYSKA OFICJALNIE CZAS ZACZĄĆ !!

III Dzień: IGRZYSKA OFICJALNIE CZAS ZACZĄĆ !!

Tak płonie znicz w Londynie
Cztery lata oczekiwań odkąd na ceremonii zamknięcia igrzysk w Pekinie zajechał autobus z napisem LONDON 2012 i przejął olimpijski ogień. Wielka Brytania czekała aż po raz trzeci rozpocznie igrzyska olimpijskie. Jak na razie Londyn jest jedynym takim miastem, które trzykrotnie gości olimpijczyków. Po roku 1908 oraz 1948 przyszedł czas na 2012. Tak jak rozkręcano idee sportu na początku XX wieku, tak jak odbudowywano ją zaraz po wojnie tak i teraz wierzy się, że to wydarzenie nada nowy rytm samym igrzyskom, ale i ogólnie zmieni na jeszcze lepszy wizerunek sportu w codziennym życiu.


Ceremonia otwarcia rozpoczęła się o 21:00 czasu lokalnego w Wielkiej Brytanii. Na samym początku przedstawiony został film z nagraniami hymnów państw będących w Zjednoczonym Królestwie. W tle było widać pejzaże z danych krajów. Następnie ceremonia przeniosła się na stadion.
To on dał sygnał rozpoczęcia
Rozpoczął dzwon, który powstał ok. 500 lat temu więc niesie za sobą wielką tradycję. Nagle płyta boiska zmieniła się w krajobraz nowożytnej, beztroskiej Anglii, gdzie rolnicy zadowalali się tym co dawała im natura a dzieci spędzały czas na zabawie tak jak na zdjęciu poniżej.

Następnym etapem była rewolucja przemysłowa, którą na stadionie obrazowała pojawiająca się coraz większa liczba robotników i przemysłowców, w końcu, kiedy już całkowicie wyparto chłopstwo, zaczęły z podłoża wyrastać wielkie kominy fabryk, pojawiły się ciężkie maszyny, przy których pracowali zwykli ludzie a właściciele fabryk przyglądali się temu wszystkiemu z dumą. Nie przeszkadzał im wcale fakt, że w miastach szalał smog, który truł nie tylko ludzi, ale niszczył całą przyrodę. 
Pandemonium przemysłowe
Było to nawiązanie do przemian gospodarczych na przełomie XIX i XX wieku, które przerwały dwie wojny światowe i w ceremonii znalazł się czas również na uczczenie poległych w tych strasznych wydarzeniach. Po tym przedstawiono w bardzo wzruszający, ciekawy sposób instytucję szpitala dla dzieci GOSH. W takiej imprezie nie zapomniano o najmłodszych i oni również wzięli udział i to nie mały w otwarciu igrzysk. Oprócz tych, które słuchały bajek czytanych przez pielęgniarki, był też hymn "God save the Queen" w wykonaniu dzieci ubranych w piżamy, przy odliczaniu dzieci trzymały baloniki, które co sekunda wbuchały, był też występ artystyczny chłopca podczas pieśni  'Abide With Me' wykonywanej przez Emeli Sand.
O ten występ mi chodziło
Zanim przeszliśmy do wykonania przez wolontariuszy retrospekcji (o ile można to tak nazwać) współczesnych czasów czyli, typowej brytyjskiej rodzinki, tętniącego życia na portalach społecznościowych, dyskotek z lat 90. oraz porządnych domówek, zaprezentował się nam też Rowan Atkinson słynny "Jaś Fasola" z równie słynną London Symphony Orchestra pod batutą Sir Simon Rattle'a.
Trochę humoru jak widać nie zaszkodziło nikomu
Nie ma to jak domówka na stadionie
Podczas tego spektaklu zostały puszczone dobrze znane na całym świecie utwory muzyczne pochodzące z wysp brytyjskich jak: "Sweet dreams", "Bonkers", "She loves you" i wiele innych.

Po tym wszystkim nastąpiło tradycyjne wejście wszystkich reprezentacji. 207 państw pokazało się światu a ciekawostką jest fakt, że to są pierwsze igrzyska, gdzie w każdej kadrze znalazła się choć jedna kobieta. Następnie po przedstawieniu wszystkich państw była przemowa szefa komitetu organizacyjnego tych igrzysk oraz prezydenta federacji olimpijskiej. Potem uroczyste przysięgi zawodników, sędziów i trenerów no i najważniejsze wydarzenie na które wszyscy czekali. Zapalenie znicza.

Sir Steve Redgrave
przekazuje na stadionie znicz olimpijski siódemce nadziei brytyjskich na medale w przyszłych igrzyskach. Nadal jednak nie było wiadomo czy to oni ostatecznie umieszczą ogień w zniczu a jeśli tak to w jaki sposób dokona się zapalenie? Okazało się, że znicz tworzyły te zagadkowe rzeczy, które każda reprezentacja miała przy wchodzeniu na stadion. Siódemka młodych sportowców podpalając siedem zniczów rozpoczęła proces powstawania wielkiego jednego znicza olimpijskiego. Po tym jak do reszty części doszedł ogień, podniosły się one w górę i ułożyły się w piękny znicz, który jest w stadionie a nie nad stadionem.

W międzyczasie podczas otwarcia zobaczyliśmy skok spadochronowy Jego Królewskiej Mości oraz Jamesa Bonda, postacie z bajek, które budziły strach w dzieciństwie, Paula McCartneya zabawiającego publiczność pod słynny utwór "Hey Jude". Jeśli o jakimś elemencie zapomniałem to z góry przepraszam, ale było tego tak dużo, że można było zapomnieć a to świadczy tylko o tym, że było to arcyciekawe i warto było nie spać.

Co było dla was największym zaskoczeniem? Jaka część otwarcia wam się najbardziej podobała? Czy uważacie, że czegoś brakowało lub było niedociągnięciem? Jeśli macie jakieś zdanie na ten temat to piszcie w komentarzach.